Zapora w Solinie

Betonowy kolos o wysokości 82 metrów i długości ponad 660 metrów, który waży około 2 miliony ton. Zapora w Solinie to największa budowla hydrotechniczna w Polsce, która stworzyła Jezioro Solińskie – często nazywane Bieszczadzkim Morzem. Miejsce, gdzie potęga inżynierii spotyka się z dramatyczną historią zalanych wsi i współczesną energetyką.

Zapora w Solinie
38-610 Solina
★ 4.7
Zapora w Solinie to monumentalna budowla hydrotechniczna, która nie tylko zmieniła oblicze Bieszczadów, ale także stworzyła malownicze Jezioro Solińskie. To miejsce, gdzie historia spotyka nowoczesność, a potęga inżynierii zachwyca każdego odwiedzającego. Spacerując po koronie zapory, można podziwiać nie tylko zapierające dech w piersiach widoki, ale także zgłębić fascynujące tajemnice jej wnętrza.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • imponująca wysokość 82 metrów
  • panoramiczne widoki na jezioro
  • możliwość zwiedzania wnętrza zapory
  • historia zalanych wsi
  • elektrownia szczytowo-pompowa o wysokiej mocy

Budowla, która zmieniła mapę Bieszczadów

Kiedy w latach 1961-1968 powstawała zapora, nikt nie spodziewał się, że stanie się jedną z głównych atrakcji turystycznych całego regionu. Pracowało przy niej ponad 2000 robotników i inżynierów przez niemal 9 lat. Do budowy zużyto około 760 tysięcy metrów sześciennych betonu, a pobliska góra Koziniec praktycznie zniknęła – wydobyto z niej ponad 1,2 miliona ton piaskowca jako kruszywo.

Sam pomysł spiętrzenia Sanu i Solinki nie był nowy. Już w 1921 roku profesor Karol Pomianowski z Politechniki Warszawskiej opracował koncepcję elektrowni wodnej w tym miejscu. Powódź z lipca 1934 roku tylko utwierdziła władze w przekonaniu, że trzeba okiełznać groźną rzekę. Plany przerwała wojna, a do realizacji wrócono dopiero w 1955 roku.

Uroczystego otwarcia zapory dokonano 22 lipca 1968 roku – w ulubionym przez władze PRL dniu inauguracji sztandarowych inwestycji.

Cena postępu – zatopione wsie

Powstanie zapory wiązało się z ogromnym kosztem społecznym. Pod wodą znalazła się nie tylko Solina, ale także kilkanaście okolicznych wsi i przysiółków: Zadział, Podkaliszcze, Taleśnica Sanna, Horodek, Sokole, Chrewt, Zawóz i inne. Przesiedlonych zostało około 3000 mieszkańców. Wyburzono kilkaset domów i budynków gospodarczych.

Najbolesniejszą stratą były przepiękne drewniane cerkwie – symbol tego regionu. Dziś na dnie zbiornika spoczywają fragmenty nierozebranych budynków, przedmioty codziennego użytku i pozostałości po życiu, które toczyło się tu przez wieki. Niektóre nowo powstałe miejscowości wokół jeziora przejęły nazwy zalanych wsi, zachowując chociaż pamięć o tym, co było.

Zwiedzanie wnętrza zapory

Spacer po koronie zapory jest bezpłatny i dostępny dla każdego. Stamtąd rozciąga się widok na rozległe jezioro o powierzchni 22 kilometrów kwadratowych i linii brzegowej długości aż 150 kilometrów. Z jednej strony spokojne wody zbiornika, z drugiej – głęboka dolina Sanu.

Znacznie ciekawsze jest jednak zwiedzanie wnętrza tamy z przewodnikiem. W środku znajduje się labirynt licznych korytarzy i pomieszczeń technicznych. Można zobaczyć, jak działa elektrownia – woda wpada do turbiny z wysokości 47 metrów, poruszając kilkutonowe urządzenia, które napędzają generatory prądu. U stóp zapory pracują 4 turbiny Francisa o łącznej mocy przekraczającej 200 MW po ostatniej modernizacji.

Zapora spiętrza wodę na głębokość do 60 metrów, tworząc zbiornik o pojemności około 500 milionów metrów sześciennych – to największy rezerwuar wody pitnej I klasy czystości w Polsce.

Elektrownia szczytowo-pompowa

Solina to nie tylko klasyczna elektrownia wodna. Działa tu również system szczytowo-pompowy – w nocy, gdy ceny energii są niższe, woda jest pompowana z powrotem do zbiornika. W szczycie zapotrzebowania, gdy prąd jest droższy, ponownie spuszczana przez turbiny. Choć bilans energetyczny takiego rozwiązania jest zerowy, ekonomicznie się to opłaca.

Podstawowa funkcja zapory to jednak ochrona przeciwpowodziowa. Dawniej San, zwłaszcza wiosną i jesienią, regularnie wylewał niszcząc domy i pola uprawne. Dziś przy nadmiarze opadów zapora zapobiega powodziom, a w czasie suszy reguluje poziom wody w rzece.

Co jeszcze warto zobaczyć w okolicy

Sama zapora to dopiero początek. Jezioro Solińskie oferuje mnóstwo możliwości – rejsy statkami, wypożyczalnie kajaków i rowerów wodnych, plaże. Wokół zbiornika prowadzą szlaki rowerowe i piesze. Popularne są rejsy do zapory w Myczkowcach, która jest częścią tego samego systemu energetycznego.

Miłośnicy nurkowania mogą eksplorować zatopione wsie – choć wymaga to odpowiednich uprawnień i doświadczenia, bo głębokości są spore. Dla mniej ekstremalnych turystów pozostają punkty widokowe, z których można podziwiać panoramę jeziora i otaczających je gór bieszczadzkich.

Praktyczne informacje dla zwiedzających

Spacer po koronie zapory: bezpłatny, dostępny codziennie. Można tam dojść pieszo z centrum Soliny – to kilka minut marszu.

Zwiedzanie wnętrza zapory: możliwe tylko z przewodnikiem zakładowym. Wycieczki organizowane są przez Elektrownię Wodną Solina. Koszt zwiedzania to około 15-20 zł od osoby (ceny mogą się zmieniać). Warto wcześniej sprawdzić aktualne godziny i zarezerwować miejsce, szczególnie w sezonie letnim.

Jak dojechać: Solina leży około 80 km na południe od Rzeszowa. Najwygodniej dotrzeć tam samochodem – trasa wiedzie przez Lesko. Są również połączenia autobusowe z Rzeszowa i Sanoka. Parking przy zaporze jest bezpłatny.

Ile czasu przeznaczyć: Sam spacer po koronie zajmie 30-40 minut. Zwiedzanie wnętrza z przewodnikiem trwa około godziny. Jeśli planuje się również rejs statkiem po jeziorze lub inne atrakcje, warto zarezerwować pół dnia.

Dla kogo: Zapora zainteresuje praktycznie każdego – rodziny z dziećmi (choć najmłodsze mogą się nudzić podczas technicznego zwiedzania wnętrza), miłośników historii i techniki, fanów widoków. Osoby starsze i z ograniczoną mobilnością bez problemu przejdą się po koronie, ale zwiedzanie wnętrza wymaga pokonania schodów.

Najlepszy czas na wizytę: Sezon letni gwarantuje najlepszą pogodę i pełną ofertę atrakcji wodnych, ale też najwięcej turystów. Wiosna i wczesna jesień to spokojniejsze okresy z równie pięknymi widokami. Zimą zapora też robi wrażenie, choć część atrakcji jest niedostępna.