Jezioro Myczkowieckie
Jezioro Myczkowieckie to sztuczny zbiornik na rzece San, który rozciąga się między Myczkowcami a słynną zaporą w Solinie. Powstał jako część większego systemu energetycznego, ale przez lata wypracował sobie własny charakter – spokojniejszy i bardziej kameralny niż sąsiednie Jezioro Solińskie. Woda płynie tu bezpośrednio z dna tamtego zbiornika, co sprawia, że nawet w środku lata temperatura rzadko przekracza 16 stopni.
To miejsce dla tych, którzy szukają kontaktu z przyrodą bez tłumów. Brzegi porośnięte lasem, punkty widokowe z widokiem na taflę wody i góry w tle, szlaki piesze wiodące przez rezerwaty przyrody.
- spokojna atmosfera bez tłumów
- piękne punkty widokowe
- bogaty rybostan dla wędkarzy
- malownicze szlaki piesze
- historia zapory i elektrowni
Historia zapory i elektrowni w Myczkowcach
Pomysł na wykorzystanie pętli Sanu w okolicach Myczkowiec pojawił się już na początku XX wieku. Naukowcy ze Szkoły Politechnicznej we Lwowie widzieli w tej rzece potencjał energetyczny, a konkretny projekt opracował profesor Karol Pomianowski w 1921 roku. Zakładał budowę zapory o wysokości około 15 metrów i elektrowni o mocy 3,51 MW.
Budowę rozpoczęto w latach 1921-1925, ale światowy kryzys gospodarczy pokrzyżował plany. Inwestycję przerwano w 1925 roku, choć do jej dokończenia brakowało zaledwie 300 tysięcy złotych. Prace wznowiono dopiero po wojnie – w latach 1956-1960 zaporę podwyższono i ukończono budowę elektrowni. Dzisiaj zbiornik pełni rolę wyrównawczą dla większego Jeziora Solińskiego, regulując przepływ wody i produkcję energii.
Zapora w Myczkowcach to ziemna konstrukcja z rdzeniem iłowo-betonowym o długości 460 metrów i wysokości 17,5 metra. Jej korona ma szerokość 9 metrów i można po niej spacerować, podziwiając widoki na jezioro i okoliczne wzgórza.
Co zobaczyć i czym się zająć nad Jeziorem Myczkowieckim
Zbiornik ma powierzchnię około 2 kilometrów kwadratowych i rozciąga się na długości 6 kilometrów. Średnia szerokość to zaledwie 300 metrów, co sprawia, że jezioro przypomina wstęgę wijącą się między wzgórzami. Głębokość waha się od 5 do 15 metrów, a cały zbiornik mieści około 11 milionów metrów sześciennych wody.
Wokół jeziora wiedzie sieć szlaków pieszych – można wybrać się na spacer niebieski szlakiem okrążającym zbiornik (około 16 kilometrów) albo krótszą trasą zwaną „Błękitną Łezką” czy „Niebieską Łezką” (około 5 kilometrów). Trasy prowadzą przez tereny o dużych walorach przyrodniczych, w tym przez trzy projektowane rezerwaty: „Koziniec”, „Nad Jeziorem Myczkowieckim” i „Przełom Sanu w Zwierzyniu”.
Warto zajrzeć do dwóch pomników przyrody w okolicy – Skałek Myczkowieckich i Kamienia w Orelcu. Z kolei punkt widokowy w kamieniołomie w Bóbrce oferuje panoramę na całe jezioro i okoliczne góry. To jedno z tych miejsc, gdzie widok naprawdę robi wrażenie.
Wędkarstwo i sporty wodne
Jezioro Myczkowieckie przyciąga wędkarzy dzięki bogatemu rybostanowi. W wodach zbiornika żyją szczupaki, pstrągi, okonie, trocie, głowacice, leszcze, lipienie, karasie i płocie. Ze względu na duże wahania poziomu wody i zmienną temperaturę najlepiej łowić z łodzi – wypożyczalnie sprzętu działają w Myczkowcach i okolicznych miejscowościach.
Dla miłośników kajakarstwa i rowerków wodnych również nie brakuje możliwości. Woda jest spokojna, bez motorówek i skuterów wodnych, więc można płynąć w ciszy, obserwując brzegi porośnięte lasem i ptactwo wodne.
Obszar wokół jeziora został włączony do Obszaru Chronionego Krajobrazu. Gniazdują tu łabędzie, czaple i dzikie kaczki – wiosną i jesienią można obserwować ptaki podczas wędrówek.
Czy można się kąpać w Jeziorze Myczkowieckim?
Kąpiel w zbiorniku nie jest popularna, głównie ze względu na temperaturę wody. Ponieważ woda wpływa z dna Jeziora Solińskiego, jest średnio o 5 stopni chłodniejsza niż w tym większym akwenie. Nawet latem temperatura rzadko przekracza 16°C, co dla większości osób oznacza dosyć chłodną kąpiel.
To nie jest typowe kąpielisko z plażami i infrastrukturą – raczej miejsce do aktywnego wypoczynku na wodzie i spacerów brzegiem.
Atrakcje dla rodzin z dziećmi w okolicy
Choć samo jezioro nie zachęca do kąpieli, w okolicy nie brakuje atrakcji dla rodzin. W ośrodku Caritas działa Ogród Biblijny i Park Miniatur Sakralnych – ciekawe miejsce, które łączy edukację z rozrywką. Dzieci mogą zobaczyć miniaturowe repliki słynnych kościołów i cerkwi z regionu.
Niedaleko, w Uhercach Mineralnych, można wypożyczyć drezyny rowerowe i przejechać się po dawnej linii kolejowej. To świetna zabawa dla całej rodziny i sposób na zobaczenie okolicy z innej perspektywy. W Zwierzyniu znajduje się grodzisko wczesnośredniowieczne i źródełko wody mineralnej u jego stóp – krótki spacer, który można połączyć z piknikiem.
Jazda konna, ścieżki przyrodnicze, wycieczki kajakowe – oferta jest naprawdę szeroka. Jezioro Myczkowieckie stanowi dobrą bazę wypadową do zwiedzania okolicy, z dala od gwaru bardziej popularnych kurortów.
Praktyczne informacje – dojazd, noclegi, co warto wiedzieć
Jezioro Myczkowieckie znajduje się w gminie Solina, w powiecie leskim, w województwie podkarpackim. Dojazd samochodem z Sanoka zajmuje około 30 minut, z Ustrzyk Dolnych – podobnie. Główna droga prowadzi przez Myczkowce, skąd już widać zaporę i zbiornik.
Noclegi można znaleźć w Myczkowcach, Solinie, Polańczyku i okolicznych wsiach – od gospodarstw agroturystycznych po domki letniskowe i pokoje gościnne. Ceny są zazwyczaj niższe niż w najbardziej obleganych miejscowościach nad Jeziorem Solińskim, a lokalizacja równie dobra do zwiedzania regionu.
Na spacer wokół jeziora lub wycieczkę kajakową warto przeznaczyć co najmniej pół dnia. Jeśli chce się zobaczyć też okoliczne atrakcje – rezerwaty, punkty widokowe, Ogród Biblijny – lepiej zaplanować cały dzień.
Dostęp do jeziora i okolic jest bezpłatny. Płatne są jedynie wypożyczalnie sprzętu wodnego (kajaki, rowery wodne) – ceny zależą od sezonu i czasu wypożyczenia, zazwyczaj od 20-30 zł za godzinę. Parking przy zaporze w Myczkowcach jest bezpłatny.
Jezioro Myczkowieckie to opcja dla tych, którzy cenią spokój i kontakt z przyrodą bardziej niż rozbudowaną infrastrukturę turystyczną. Mniej ludzi, więcej przestrzeni i prawdziwego krajobrazu Bieszczadów – bez sztucznego entuzjazmu można powiedzieć, że to jedno z ciekawszych miejsc w regionie dla rodzin szukających wypoczynku z dala od tłumów.
