Cerkiew w Uluczu
Na szczycie wzgórza Dębnik, około 20 km od Sanoka, stoi drewniana cerkiew pw. Wniebowstąpienia Pańskiego – jedna z najstarszych zachowanych świątyń tego typu w Polsce. Otoczona murem obronnym i starym cmentarzem, góruje nad doliną Sanu, w miejscu gdzie kiedyś tętniła życiem wieś, a później monastyr bazyliański. Dziś to oddział Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, który przyciąga miłośników drewnianej architektury sakralnej i historii Podkarpacia.
- malownicza lokalizacja na wzgórzu
- unikalna drewniana architektura
- ślady historii monastycznej
- zachowane mury obronne
- piękne widoki na dolinę Sanu
Historia cerkwi w Uluczu – zagadka datowania
Przez lata cerkiew w Uluczu uważano za najstarszą drewnianą świątynię obrządku wschodniego w Polsce. Tradycja wskazywała na lata 1510-1517 jako czas jej powstania. Brzmiało to imponująco – budowla z początku XVI wieku, która przetrwała ponad 500 lat.
Prawda okazała się nieco inna, choć wcale nie mniej interesująca. Badania dendrochronologiczne, które przeanalizowały próbki drewna z konstrukcji, wykazały że świątynia powstała w 1659 roku, z jodłowego drewna ściętego rok wcześniej. Skąd więc wzięło się wcześniejsze datowanie? Najprawdopodobniej dotyczyło ono innej świątyni – murowanej cerkwi pw. św. Mikołaja w Uluczu, która została rozebrana na początku XX wieku.
Mimo to obecna cerkiew pozostaje jedną z najstarszych zachowanych drewnianych świątyń tego typu w Polsce. Zbudowano ją jako klasztorną, dla zakonu bazylianów, który funkcjonował tu do 1744 roku. Później mnisi przenieśli się do Dobromila, a cerkiew stała się filią parafii w Uluczu i centrum ruchu pielgrzymkowego – ruch ten trwał aż do II wojny światowej.
Według lokalnej legendy cerkiew miała powstać u stóp wzgórza Dębnik, gdzie dziś stoi murowana kapliczka. Zwieziono tam materiały budowlane, ale nazajutrz znikły. Odnaleziono je na szczycie wzgórza i tam właśnie wzniesiono świątynię – jakby samo miejsce zostało wskazane w cudowny sposób.
Architektura i fortyfikacje klasztorne
Lokalizacja cerkwi na szczycie wysokiego, zalesionego wzgórza nie była przypadkowa. Wiązało się to z funkcją obronną całego zespołu klasztornego. Rozległy teren wokół świątyni otaczały dwa pierścienie kamiennych murów obronnych o nieregularnych kształtach, wymuszonych ukształtowaniem terenu. W linii muru znajdowały się dwie bramy wejściowe z drewnianymi wieżami, a nad nimi dzwonnice. Wewnątrz systemu obronnego zlokalizowano również studnię.
Z dawnego monastyru ocalała jedynie sama świątynia. Dziś o zasięgu terenu klasztornego świadczą tylko pozostałości kamiennego muru otaczającego cerkiew i cmentarz. Jedna z wież spłonęła tuż przed II wojną światową. Spacer wzdłuż ruin fortyfikacji pozwala wyobrazić sobie, jak rozbudowany był to kompleks.
Sama cerkiew wykonana została z drewna jodłowego na podmurowaniu z kamienia łamanego. Pokrywa ją gont, a zwieńczają żelazne krzyże osadzone na ceramicznych kulach. Dwie z tych kul, nad prezbiterium i babińcem, wykonał w 1964 roku garncarz z Mrzygłodu. Dolną część ścian chronią przed opadami szerokie soboty – kiedyś zapewniały one schronienie wiernym, którzy przybywali tu dzień przed niedzielą.
Najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym jest ośmiopolowa, sferyczna kopuła nad nawą – barokowa, konstrukcyjna, opierająca się na pendentywach (żagielkach). Takie kopuły budowano zazwyczaj tylko w bogatych cerkwiach wielkomiejskich. Zmieniono ją podczas jednego z remontów, zastępując pierwotny dach namiotowy.
Wnętrze i XVII-wieczny ikonostas
Najstarsze zachowane wyposażenie cerkwi pochodzi z drugiej połowy XVII wieku. Wielostrefowy ikonostas wykonano w dwóch etapach właśnie w tym okresie. To imponujące dzieło sztuki cerkiewnej, które przetrwało kolejne wieki i remonty.
Cerkiew przechodziła wiele remontów i modernizacji na przestrzeni lat. Ostatni poważny remont odbył się w latach 60. XX wieku. Podczas tych prac wiele elementów wymieniono na nowe, nie zawsze wiernie odtwarzając stan pierwotny – co jest typowe dla tego okresu, kiedy konserwacja zabytków kierowała się innymi zasadami niż dziś.
Droga na szczyt i okolice cerkwi
Dojście do cerkwi wymaga pokonania stromego podejścia. Wzdłuż ścieżki umiejscowione są stacje drogi krzyżowej, a trud wędrówki umila widok kapliczki i lasu otaczającego ścieżkę. To kilkanaście minut marszu pod górę, ale warto – zarówno ze względu na samą świątynię, jak i rozległy widok na dolinę Sanu.
Na cmentarzu wokół cerkwi zachowało się kilka starych, kamiennych nagrobków. Świeże kwiaty świadczą o tym, że ktoś pamięta o leżących tu zmarłych, mimo że sama wieś już nie istnieje.
Przed cerkwią umieszczono tablicę poświęconą księdzu Michałowi Werbyckiemu, który urodził się właśnie w Uluczu. To on skomponował muzykę do pieśni „Szcze ne wmerła Ukrajina” – hymnu narodowego Ukrainy.
W 1974 roku Poczta Polska wydała znaczek przedstawiający cerkiew w Uluczu o nominale 5,00 zł, w ramach serii o polskim budownictwie ludowym. Projekt całej serii stworzył Franciszek Winiarski.
Tradycja pielgrzymkowa – dawniej i dziś
Kiedyś, w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, do cerkwi przybywały tłumy wiernych. Po wojnie tradycja ta zanikła, ale została wskrzeszona. Co roku, w dzień odpustu, odbywają się tu nabożeństwa – kontynuując wielowiekową tradycję tego miejsca jako ośrodka kultu religijnego.
To szczególny moment, kiedy zabytkowa świątynia znów wypełnia się wiernymi, a na wzgórzu Dębnik słychać śpiewy liturgiczne, jak setki lat temu.
Informacje praktyczne – jak zwiedzić cerkiew w Uluczu
Cerkiew jest oddziałem terenowym Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku i można ją zwiedzać. Klucz znajduje się u pani Doroty Demkowicz, przy wjeździe do Ulucza od strony Dobrej. Warto wcześniej skontaktować się z muzeum w Sanoku, aby upewnić się co do aktualnych zasad zwiedzania i dostępności.
Wstęp: Informacje o aktualnych cenach najlepiej sprawdzić bezpośrednio w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, ponieważ cerkiew jest jego oddziałem terenowym.
Dojazd: Ulucz znajduje się około 20 km od Sanoka. Jadąc od Sanoka, należy udać się w kierunku Mrzygłodu (gdzie warto zobaczyć drewnianą zabudowę wsi na Szlaku Architektury Drewnianej), dalej przez Hłomczę (również z zabytkową cerkwią), gdzie przez most na Sanie dojedziemy do Dobrej. Z Dobrej już blisko do Ulucza. Samochód można zostawić przy drodze u podnóża wzgórza.
Czas zwiedzania: Na spacer na wzgórze, zwiedzanie cerkwi i okolic warto przeznaczyć około godziny. Jeśli ktoś chce spokojnie pospacerować po terenie dawnego monastyru i podziwiać widoki – może być to nawet 1,5 godziny.
Dla kogo: Miejsce idealne dla miłośników drewnianej architektury sakralnej, historii Podkarpacia i kultury łemkowskiej. Warto połączyć wizytę z pobytem w sanockim skansenie. Ze względu na strome podejście może być wymagające dla osób z problemami z poruszaniem się, ale dla sprawnych nie stanowi większego problemu. Rodziny z dziećmi również dadzą radę, choć trzeba liczyć się z kilkunastominutowym marszem pod górę.
