Podwójne wyzwania dla strażaków w Zagórzu: Pożar i szybka interwencja
W czwartkowy poranek przed godziną dziewiątą rano, strażacy zostali szybko wezwani do pożaru w Zahutyniu. Chociaż początkowo zgłoszenie wskazywało na pożar drewnianego domu, co mogło oznaczać duże zagrożenie dla ludzi i mienia, po przybyciu na miejsce służby ratunkowe ustaliły, że źródłem zagrożenia był pożar sadzy w przewodzie kominowym.
sprawna akcja służb ratowniczych
Na miejsce zdarzenia natychmiast przybyły jednostki straży pożarnej, w tym OSP KSRG Zagórz z wozami GCBA Man i GBA Renault oraz Ochotnicza Straż Pożarna z Zahutynia z Mercedesem GLBM. Do działań dołączyła również jednostka ratowniczo-gaśnicza z Sanoka, dysponując samochodami GBA Scania i GCBA Man. Dzięki efektywnej koordynacji zespołów udało się szybko zapanować nad sytuacją i ograniczyć potencjalne straty.
kolejny alarm dla ratowników
Po zakończeniu operacji w Zahutyniu, służby nie mogły pozwolić sobie na dłuższy odpoczynek. Już o godzinie 12:02 konieczna była kolejna interwencja, tym razem w ich lokalnej miejscowości. Tym razem strażacy zostali wezwani do pilnego otwarcia mieszkania, co wymagało szybkiego działania w celu ochrony mieszkańców.
koordynacja i wsparcie na miejscu
Do akcji przystąpiły te same jednostki, które wcześniej gasiły pożar w Zahutyniu: OSP KSRG Zagórz z pojazdem GCBA Man oraz JRG Sanok z GBA Scania. Do zespołów strażackich dołączył Zespół Ratownictwa Medycznego oraz policja, co pozwoliło na skuteczne przeprowadzenie operacji i zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim obecnym.
Te dwa zdarzenia są doskonałym przykładem na to, jak istotna jest szybka reakcja oraz współpraca różnych służb w obliczu nagłych zagrożeń. Dzięki ich profesjonalizmowi i zgranej pracy udało się uniknąć większych szkód zarówno w Zahutyniu, jak i w miejscowości, z której pochodzili strażacy.
Źródło: facebook.com/osp.zagorz
