|
Przed kilkoma dniami w Toronto miał miejsce mecz pomiędzy tamtejszą Polonią powyżej 35 lat, a drużyną Orłów Górskiego. Znalazł się tam też sanoczanin Jacek Nabywaniec, który zapytał jednego z Orłów - Jana Domarskiego, o podkarpacką piłkę.
JN: Za Pana czasów Stal Mielec byla potęgą na krajowych boiskach. Dziś zespół oscyluje między trzecią, a czwartą ligą. Nie boli to Pana?
JD: No, takie jest życie. Na pewno jest to bardzo przykre, że klub z takimi tradycjami, bo przecież zdobył dwa razy mistrzostwo Polski i liczył się w Europie, błąka się obecnie po jakichś opłotkach i nie może sobie poradzić.
JN: Mieliśmy kiedyś na Podkarpaciu kilka innych mocnych klubów: Stal Rzeszów, Stal Stalowa Wola, Siarka; swego czasu Resovia dobijała się do krajowej elity. Dziś najlepszy klub regionu, Stal Stalowa Wola, zamyka tabele w drugiej klasie rozgrywkowej. Co się dzieje z podkarpacką piłką?
JD: No, przyszedł taki okres czasu, że sport na Podkarpaciu stracił bogatych sponsorów, jak WSK Rzeszów, czy Huta Stal Stalowa Wola. Aby był sport na wysokim poziomie, muszą być na to pieniądze. Niestety, tych pieniędzy na Podkarpaciu w tej chwili nie ma.
JN: Trzy lata temu, sanocka Stal wyeliminowala Legię Warszawa z rozgrywek o Puchar Polski. Czy to sygnał, że nasza piłka odżywa?
JD: Nie, to raczej jednorazowy przypadek. Wyszedł im ten jeden pucharowy mecz. O klasie zespołu świadczą rozgrywki ligowe, a tam idzie im ciężko i dobrych wyników jakoś nie mogą osiągnąć.
JN: Jak podoba się Panu pobyt w Kanadzie i czy Orły Górskiego jeszcze nas odwiedzą?
JD: Bardzo mi sie tu podoba. Pogoda jest piękna. Mam nadzieję, że piknik organizatorom się udał. Dużo znajomych spotkaliśmy. Jeśli otrzymamy zaproszenie w przyszłości, to z przyjemnością wrócimy.
JN: A co Pan powie o meczu z reprezentacją okolicznej Polonii i ogólnie o polonijnej piłce?
JD: No, za dużo tej piłki nie widziałem. Z tego, co ogólnie słyszę, to polonijna piłka w Kanadzie stoi bardzo słabo. Sam mecz mi sie podobał. Grało mi się bardzo dobrze. Boisko było troche nierówne, ale nikt nie odniósł kontuzji i każdy z nas się dobrze bawił. To jest najważniejsze. Wygraliśmy, ale wynik to rzecz drugorzędna. Chodziło przede wszystkim o spotkanie.
JN: Daliście lekcję naszym piłkarzom. Dziękuje bardzo za rozmowę i do zobaczenia. Orly Gorskiego - Toronto Polonia powyzej 35 lat 2-1 (1-0)
Orly: Zygmunt Kalinowski, Ryszard Milewski, Jerzy Kraska, Miroslaw Bulzacki, Zdzislaw Kapka, Leslaw Cmikiewicz, Maciej Kubica, Kazimierz Kmiecik, Wlodzimierz Ciolek (1), Jan Domarski, Jan Furtok (1), Andrzej Voigt, Wojciech Szonhofer, Andrzej Skiba, Tadeusz Polak.
Zobacz też zdjęcia z tego meczu w Galerii >>>
 |