Niewiele jest osób, które w swoim życiu wybijają się ponad przeciętność, poprzez zaangażowanie i talent poparty solidną pracą, osiągają więcej od innych. To prawdziwa elita. Ludzie znani w swoim środowisku, grupie zawodowej, a czasem szerzej; w kraju i za granicą. Do tego grona można bez wątpienia zaliczyć Tomasza Beksińskiego – dziennikarza muzycznego, prezentera radiowego, tłumacza, sanoczanina.
Przed kilkoma dniami w Toronto miał miejsce mecz pomiędzy tamtejszą Polonią powyżej 35 lat, a drużyną Orłów Górskiego. Znalazł się tam też sanoczanin Jacek Nabywaniec, który zapytał jednego z Orłów - Jana Domarskiego, o podkarpacką piłkę.
"Kiedy pierwszy raz zająłem się cmentarzem, wtedy jeszcze sam, ludzie patrzyli. Miałem wrażenie że mają mnie za idiotę. Nie zastanawiałem się nad tym aż do dnia, kiedy sędziwy człowiek bez słowa dał mi niesamowity kuty krzyż z nieistniejącej cerkwi. Nie wykrztusiłem słowa. Później pomyślałem że to co robię , ma sens" - Słowa Szymona Modrzejewskiego - głowy Nieformalnej Grupy Kamieniarzy "Magurycz"